Strona Główna Artykuły Szukaj Lipiec 27 2021 16:36:37
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 20
Najnowszy Użytkownik: Marek
Przygoda z Toskanią - 2013
Przygoda z Toskanią - 2013 kliknij tutaj i przenieś się do północnej Italii



Skłamałbym gdybym powiedział, że wycieczka do Italii padła przypadkowo. Już od dawien dawna zastanawialiśmy się nad poznaniem tej części Europy, lecz zawsze nas powstrzymywały ograniczenia finansowe.
Po powrocie i podliczeniu tejże wyprawy stwierdziliśmy jednomyślnie, że Italia jest warta zarówno tego schodzenia, a zrobiliśmy naprawdę wiele km tułając się po ciasnych, tajemniczych lecz bardzo osobliwych uliczkach miast z przed dwóch tysięcy lat jak i wartości monetarnej jaką trzeba zostawić tam by się w niej zakochać bez pamięci. Początek planów był taki:

Początek marca.
Zajrzeliśmy do naszego zaprzyjaźnionego biura podróży KON-TIKI w Szczecinie ul Kaszubska (z czystym sumieniem polecamy bardzo). Przedstawiliśmy nasze oczekiwania co do długości pobytu jak zawartości portfela. Skrupulatne notatki właścicieli biura, naszych oczekiwań, pozwoliły nakreślić pewną wizję, którą oczywiście wstępnie nam przedstawiono umawiając się na kolejny termin około tygodnia do dwóch na wizytę urealniającą nasze plany. A były one takie: termin - początek czerwca do dyspozycji 21 dni – główną uwagę chcemy zwrócić na Toskanię jej kulturę i zmysłowość nie zapominając o Wenecji i chwili relaksu w przytulnym willnes & spa nad Gardą po kilometrażu, który planujemy zrobić.
Telefon zadzwonił po tygodniu – podążyliśmy czym prędzej by dopiąć szczegółów i podpisać wstępną umowę.

Sprecyzowanie
Wyjazd 7.06
Przez Weronę do Wenecji – pobyt 3 dni hotel Mary.
Florencja – hotel Argentyna 3 dni
Toskania – winnica Fatoria Santa Lucia 12 dni
Limone – hotel Garda Bellevue. 3 dni.
Umowa podpisana!!!!!!!!!


Szczecin - Wenecja przez przełęcz Brenner. Wyjeżdżamy około 21.30 Droga prosta więc nie wdaję się w szczegóły. Koszt za przejazd przez przełęcz 8 „Jureczków”
Dojeżdżamy do Werony po około 12 godzinach. Zostawiamy samochód na parkingu na ulicy przy samym centrum nad rzeka Adyga. Uwielbiam miasta, które już na dzień dobry oddają Ci coś z siebie.
Parkometr ustawiamy na 3 godziny – mało !!!! mało !!!! krzyczymy - ktoś powiedział, że Werona nie ma nic do zaoferowania i, że 3 godziny wystarczą (ja wiem kto to, ale nie powiem). Trafiamy na jakiś festiwal koloru – młodzi ludzie opanowali główne wejście do miasta i niczym z Indii obrzucali się kolorowymi proszkami. Wchodzimy do centrum -jesteśmy zauroczeni. Werona kapie historią i zalewa urokiem architektury do tego kolorowe kamienice i weseli Italiance powalają nas na kolana. Mało !!!! mało !!!!!
Nastawiam (oj uwierzcie nieznośną blondynę) na Wenecję i hotel Mary – odległość od centrum Werony do hotelu 137 km 1,40min. stwierdzamy że mamy czas i nie jesteśmy zmęczeni więc ten krótki odcinek postanawiamy przejechać po drogach lokalnych omiajać autostradę (koszt tej autostrady to około 9 Euro (nie wiem gdyż nie jechałem  ) ale to nie był czynnik, dla którego podjedliśmy taką decyzje) chcieliśmy zobaczyć miasta i miasteczka po drodze, może coś ciekawego można by zobaczyć. Blodyna głosem Hołowczyca mówi jakieś niestworzone rzeczy S-t-o t-rz-d-z-i-e-ś-c-i- ……. do celu - pięć godzin 10 min pomyślałem, że się pomyliła przecież to Italia, a nie Kamczatka. Ku………..a !!!!!!!!! nie myliła się nikt komu opowiadamy nie wierzy. A do tego nie ma nic ciekawego nic, nic, nic ronda, które goniły ronda i ograniczenia prędkości - boziu totalny dramat. Od teraz nawet jak będę miał przejechać 30 km dalej autostradą to zrobię to - nigdy więcej lokalnych dróg.
Około 18 jesteśmy na miejscu, ale adrenaliny mam tyle, że przecież myślę o wszystkim tylko nie o śnie.


Hotel Mary – dziwny hotelik prowadzony przez azjatów i Italiańców ale bardzo sympatyczni i pomocni ludzie. Parking w cenie hotelu, co wcale nie jest normą. Wi-Fi - pierwsza godzina w cenie za kolejne becylujesz (no niestety kraj nad Wisłą przyzwyczaił nas do zupełnie czego innego standard pokoi jak na 3 stars słaby ale my tylko nocujemy), śniadania w porównaniu do pozostałych hoteli, w których byliśmy bardzo przyzwoite, lecz również nie porównam do standardów nadwiślańskich.


Zasięgamy języka w recepcji jak dojechać do centrum – żaden problem przystanek po przeciwnej stronie hotelu nie pamiętam teraz ile przystanków (około 7-9) i około 19 jesteśmy w centrum Wenecji na pysznej pizzy, koło placu św. Marka. 5 godzin na początek wystarczy jednym z ostatnich autobusów odjeżdżamy do hotelu. Iwona oczywiście nie była by sobą gdyby przez zupełny przypadek podczas, westchnięć, ochów i achów wpadła, nieopatrznie w dziurkę skręcając sobie nóżkę. Twardziel oczywiście zacisnął zęby i nawet nie dał po sobie poznać dopiero na drugi dzień jak zobaczyłem opuchliznę zrozumiałem jej grymasy pojawiające się od czasu do czasu na jej twarzy – boję się jej czasami strasznie  . Drugiego dnia postanawiamy odwiedzić miejsca, które nie koniecznie zobaczy się podczas wykupionej wycieczki. Zwiedzamy Chioggia - bardzo urokliwa miejscowość w przewodniku PASCALA okrzyknięta drugą Wenecją – no co do tego pewnie można było by polemizować, ale przecież na co i po co. Na pewno z jednym się zgadzamy – zdecydowanie mniej ludzi.
Około 17, tuz po obiedzie pogoda zaczyna się załamywać postanawiamy wracać do Wenecji. Niestety z tego samego postanowili skorzystać wszyscy autochtoni, którzy od wielu dekad upodobali sobie tę część Wenecji Euganejskiej na odpoczynek nad Morzem Adriatyckim po (kto by pomyślał) ciężkim tygodniu pracy. Korek okazał się całkiem spory a co za tym idzie droga powrotna troszkę się przedłużyła ale z dwojga złego przynajmniej przeczekaliśmy płaczącą pogodę w samochodzie i kiedy dojeżdżaliśmy do Wenecji promienie słońca znów ochoczo rozświetlały świat skacząc i migocąc po zroszonych dachach i ulicach pięknej Wenecji.



Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Ostatnie Artykuły
Sycylijsie doznania ...
Przygoda z Toskanią ...
Południowe inspiracje
Rumunia - Bułgaria -...
Szwajcaria Saksońska...

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie | fashionideas.icu